• Czytaj więcej na stronie o mnie
  • Sprawdź moje portfolio
  • Twórca nie rzemieślnik

Po wypadku

Zbliża się listopad - miesiąc, w którym bardziej niż zwykle jestem skłonny do refleksji odnośnie życia i jego przemijalności. Zarówno za sprawą wizyt na cmentarzach, odwiedzin grobów bliskich osób. Jak i pogoda za oknem – ciągłe deszcze, wieczna szaruga – też raczej sprzyja temu, iż najchętniej siedziałbym pod kocem i pił ciepłą herbatę lub kakao, a wtedy automatycznie jestem bardziej skłonny do refleksji. Ale jest jeszcze jeden powód tego mojego refleksyjnego nastroju. Opowiem Wam pewną historię, która zostawiła we mnie znaczący ślad i nieodwracalnie odmieniła mnie na resztę życia.

Dalej

Recenzja filmu – Sword of the Stranger”

Czyli moja opinia na temat japońskiego filmu animowanego z 2007 r., łączącego w sobie cechy dramatu, filmu przygodowego oraz historycznego. Autorem scenariusza jest Fumihiko Takayama, natomiast za reżyserię odpowiada Masahiro Ando. Z racji tego, iż jest to anime, nie sadzę, aby był to obraz znany szerszemu gronu odbiorców – a szkoda, bo jest to kawal bardzo dobrze opowiedzianej historii.

Głównymi bohaterami filmu są: dziecko imieniem Kotarou przybyłe do Japonii z Chin, gdzie jest ścigane przez Mingów w celu przeprowadzenia rytuału, dzięki któremu cesarz będzie mógł osiągnąć nieśmiertelność (oczywiście ceną w tej grze jest życie dziecka) oraz Nanashi (co dosłownie znaczy bezimienny) – samuraj, który znalazł się w Japonii w wyniku wypadku, prowadzący samotniczy tryb życia. Spotkanie się obu bohaterów daje początek niezwykłej historii traktującej o przyjaźni, oddaniu i poświęceniu, a wszystko to osadzone w czasach kiedy samuraje stanowili w Japonii największą potęgę.

Dalej

Zmierzch ery książek?

Nie tak dawno temu zupełnie przypadkiem trafiłem na krótki artykuł na temat tego ile czasu w ciągu roku na czytanie książek poświęcają Polacy. Muszę przyznać, że wyniki przeprowadzonych badań są dla mnie wręcz zatrważające, wynika z nich, że niemal co trzeci Polak w ogóle nie czyta książek, natomiast za regularnie czytających książki można uznać tylko 11% społeczeństwa. Pierwsze co przyszło mi do głowy – stajemy się narodem wtórnych analfabetów. To bardzo przykre, bo spora część ludzi zamiast uważać czytanie za coś przyjemnego, a przy tym bardzo pożytecznego, traktuje tę czynność jako stratę czasu, niemiły obowiązek, zajęcie dla nudnych ludzi, którzy nie maja pomysłu na to, co zrobić ze swoim czasem.

Dalej

Idzie zima!

Wielkimi krokami nadchodzi zima a wraz z nią czas Bożego Narodzenia, prezentów, magicznego klimatu i zapachu pierników. Uwielbiam ten czas i zawsze czekam na niego cały okrągły rok, jak cała moja rodzina zresztą. Uwielbiamy razem ubierać choinkę, śpiewać Kolendy i piec ciasta i schaby. To czas kiedy całą rodziną możemy być reszcie razem, bo niestety większość naszych krewnych i najbliższych rozsiana jest po całym świecie. Niektórzy siedzą w europie, niektórzy nawet za oceanem. Ale w tym jednym dniu w roku będziemy wszyscy razem i to jest najpiękniejsze.

Nie wiem jak inni do tego podchodzą, ale ja już miesiąc przed świętami zaczynam układać listę prezentów, wypisuje skrupulatnie co komu kupię i jak zapakuję, myślę, że to świetny pomysł kupować prezenty troszkę wcześniej, kiedy nie ma jeszcze tych strasznych kolejek, bo ludzie nagle dzień przed Bożym Narodzeniem przypominają sobie, że trzeba przecież kupić prezenty. Śmieszy mnie strasznie wtedy ta gonitwa do galeriach handlowych, a jeszcze bardziej śmieszy mnie fakt, że ceny są wtedy dwukrotnie wyższe niż miesiąc, dwa miesiące przed świętami.

Dalej

Księga emigrantów-dość melancholijnie

Stworzył ją Czesław Mozil, niestety ten album na dość negatywny wydźwięk, negatywny ale jakże prawdziwy. Czesław raczej do patriotów nie należy i podjął się przedstawienia świata Polaków po za granicami naszego kraju. Neguje polską politykę i w sposób ironiczny opisuje to co się dzieje z nami Polakami i z naszym krajem ojczystym, przy czym wcale nie wróży nam zbyt dobrze. Przytoczę tych kilka jakże uderzających słów jednej z piosenek.

Tango magister, tango profesor,
Długa nauka poszła w las,
Kim są, nie wiedzą, wiedzą kim nie są,
Niczego nie nauczą nas.
Tango profesor, tango docencik,
W kraju ważniaki, tutaj śmieć,
Plącze się taki, pęta i kręci
Żeby na życie kasę mieć.

Dalej

Następna strona